Subiektywny przewodnik po prezentach dla mamy

Subiektywny przewodnik po prezentach dla mamy

Wszystko wygląda na to, że tegoroczne Święta będą trochę inne niż zazwyczaj. Czy po doświadczeniach tego roku nasze marzenia o tym co dostać pod choinkę  także się zmieniły? Do tej pory na podium mojej prezentowanej listy stały ex aequo: wyjście do sauny, błysk w mieszkaniu który robi ktoś inny niż ja oraz zaopiekowanie się moim ukochanym, acz temperamentnym dzieckiem. Ten rok sprawił, że nie muszę roztrząsać jak tu się wyrwać do sauny albo czy mam kasę na zatrudnienie kogoś do sprzątania i opieki nad dzieckiem, czy nie. Poniżej znajdziecie mój subiektywny przewodnik po najlepszych prezentach dla mamy.


1. Codzienny czas tylko dla Mamy

Nie chodzi o to, że wtedy wszyscy idą spać, tylko o czas kiedy nikt ode mnie nic nie chce! – tak napisała o tym prezencie znajoma mi mama. Ja wiem, że XXI wiek, że równouprawnienie, ale dalej taki pakiet pojawia się w TOP 1 na liście najlepszych prezentów wielu mam. Jeśli u Ciebie jest inaczej to szczerze Ci gratuluję. Osobiście widzę, jak jeszcze dużo potrzebuję zmienić, by móc sama sobie wręczyć taki upominek. Bo gdyby tak mąż mnie obdarował, to chętnie przyjmę taki prezent, ale tak sama siebie? Zacznę od 30 minut i będę pilnowała, by rzeczywiście ten czas był każdego dnia.

Bon na codzienny czas tylko dla Mamy z polem do wstawienia własnego czasu możesz pobrać tutaj. Gdyby domownicy zapomnieli, że masz czas tylko dla siebie polecam przyczepić przypominajkę. Możesz ją pobrać tutaj

2. Udział w grupie wsparcia dla mam

Jeśli marzysz o wejściu na wyższy poziom czasu tylko dla mamy szczerze polecam Ci udział w grupie wsparcia. Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z grupami wsparcia dla rodziców oniemiałam, że coś takiego istnieje. Jak to? Poważni ludzie zajmują się prowadzeniem takich spotkań? O tym co mi dał udział w grupie wsparcia napiszę w następnym wpisie. Gwarantuję Ci jednak, że udział w grupie wsparcia dla mamy jest jak zastrzyk z insuliną dla cukrzyka. Możliwość szczerego wygadania się w grupie innych mam i wyrażania swoich uczuć potrafi czynić cuda. Trwają zapisy do dwóch grup – Urodziłam Życie dla mam maluszków oraz Czas Mamy. Każda z tych grup to cykl 10 spotkań przez dwie godziny raz w tygodniu. Grupa Urodziłam Życie spotyka się w poniedziałki od 17 do 19, pierwsze spotkanie w poniedziałek 11 stycznia. Grupa Czas Mamy rusza zaraz po feriach, a spotkania zaplanowane są na czwartki w godz. 20-22, pierwsze spotkanie 21 stycznia.  Wszystkie szczegóły i informacje o zapisach dla grupy Urodziłam Życie znajdziesz tutaj a dla Czas Mamy tutajJeśli chcesz sprawić sobie taki prezent albo obdarować nim inną mamę możesz wydrukować poniższy bon. Bon ważny jest oczywiście po zapisaniu się na grupę i dokonaniu wpłaty zgodnie z regulaminem udziału.

Bon na udział w grupie Czas Mamy możesz pobrać tutaj a bon na udział w grupie Urodziłam Życie tutaj.

3. Książki 

W czasach sprzed bycia mamą byłam książkowym molem. W czasie ciąży regularnie zasypiałam przy lekturze, najczęściej już na pierwszej stronie. Kiedy zostałam mamą bardzo długo jedynym tekstem jaki czytałam to była wysokość temperatury na dworze… Po latach książkowego niebytu wreszcie wróciłam do książek. Należę do osób, które jak tylko zobaczą ciekawy tytuł najchętniej by go od razu kupiły. Bronię się jednak przed byciem mistrzynią tsundoku (to taki japoński wyraz na określenie kupowania stosów książek, których pewnie i tak wszystkich nie przeczytamy). Od jakiegoś czasu zapisuję tytuły i za jakiś czas do nich wracam. Jak widzę na koniec miesiąca czy kwartału całą listę w komplecie, to wtedy weryfikuje swoje możliwości czasowe i finansowe. Jeśli Mikołaj sprawiłby mi paczkę z wybranymi książkami z tej listy, to byłby to bardzo trafiony prezent.

4. Rzeczy związane z tworzeniem 

Nie wiem jaka rządzi tym reguła, ale widzę jak dużo mam tworzy rękodzieło. Może to nasze twórcze receptory w rękach uruchamiają się, gdy nasze ręce całymi dniami pielęgnują, głaszczą i zmieniają pieluszki? Może to twórcza dusza woła głośno o spełnienie, gdy nie ma czasu nawet spokojnie wypić herbaty? Moje przygody z igłą i nitką skończyły się, kiedy byłam jeszcze dzieckiem. Ostatnio jednak na moim stole coraz częściej pojawia się maszyna do szycia.

 

Te workoplecaki to mój maszynowy debiut. Drugie zdjęcie w pracowni Gaba-Bag, gdzie uczyłam się szyć.

Z materiałami i dodatkami krawieckimi mam tak samo jak z książkami – najchętniej od razu kupowałabym  każdy materiał, który mi się podoba. W pliku szycie zapisuję linki do materiałów i nie miałabym nic przeciwko, gdyby Mikołaj odkrył tę listę. Może Ty też jesteś osobą, w której macierzyństwo uruchomiło twórcze moce?

5. Rzeczy związane z hobby

Dla mnie teraz hobby to zdecydowanie szycie, ale kiedyś bardzo bym się ucieszyła z albumów na zdjęcia, porcelanowych filiżanek do herbaty albo pięknej donicy na kwiaty. Może to już i staromodne prezenty, ale płyta z muzyką czy filmem albo książka o dalekim kraju to dalej dla mnie fajny prezent.

6. Pakiet badań medycznych

Kiedy ostatni raz byłaś na wizycie kontrolnej u ginekologa, robiłaś usg piersi albo cytologią? Czy tylko ja wolę omijać służbę zdrowia szerokim łukiem? W połowie grudnia w wielu przychodniach rozpoczynają się zapisy na wizyty na przyszły rok. Warto o tym pamiętać i wpisać się w grafik. Alternatywą jest wizyta w prywatnym gabinecie, która może i kosztowna ale według mnie to lepszy prezent, niż nowa torebka czy sukienka.

7. Buty na zimowe spacery

Spacery ratują mnie jako mamę i jako człowieka w ogóle. Zaczęło się jeszcze w czasie ciąży, kiedy w ostatnim trymestrze nie miałam siły wstać z łóżka, nie mówiąc o wyjściu z domu. Wiedziałam jednak, że jeśli wstanę to zobaczę trochę słońca, rozciągnę kości, odetchnę świeżym powietrzem. Wyjścia z niemowlakiem były dla mnie chlebem powszednim. Po powrocie do pracy już tak różowo nie było, ale spacery chociażby tylko w weekendy pozwalały mi zobaczyć świat z innej perspektywy. Już po kilku dniach pierwszego lockdawnu przekonałam się, że wyjście na dwór należy do moich podstawowych potrzeb. 

Nie wiem, dokąd zaprowadzi mnie tegoroczna zima, ale wiem, że buty na zimowe spacery to jeden z najlepszych świątecznych prezentów. Na zdjęciu ścieżka edukacyjna Spławy w Poleskim Parku Narodowym.

Drogi Mikołaju, takie buty, które ochronią moje stopy przed deszczem i śniegiem sprawią mi wielką radość. Jeśli możesz sprawić, by tej zimy padał śnieg a nie deszcz, to już naprawdę super! 

8. Woskowe świece

Podobno palenie świecy woskowej podnosi wydolność organizmu, zwiększa zdolność zapamiętywania i ma jeszcze mnóstwo innych dobroczynnych działań. Cenię sobie wszystko, co naturalne i bardzo lubię ciepły blask świecy, dzięki któremu w zimowe wieczory mogę zachować na dłużej słońce. Ręcznie robione świece, kupione od rękodzielniczek i rękodzielników to pomysł na fajny  prezent o każdej porze roku.

9. Zestaw eko przetworów

Kobiety w mojej rodzinie robią przetwory od zawsze. Od dziecka towarzyszyłam mamie i w ich przygotowaniu, jednak prawdziwą przetworoholiczką stałam się równolegle z byciem mamą. Sama obdarowuje innych przetworami i nigdy nie mam dosyć domowych konfitur. Jeśli Mikołaj wręczy mi zestaw eko przetworów wszelkiego rodzaju, to będzie to bardzo smakowity podarunek. 

W ubiegłym roku w paczkach prezentowych ode mnie był syrop z kwiatów czarnego bzu oraz miód z kwiatów mniszka lekarskiego. Do tego obowiązkowo paczka pierniczków. 

10. Domowe pierniki

Pierwsze pierniki piekłam na długo, zanim zostałam mamą. Piekłam. kiedy byłam w ciąży i kiedy mały pomocnik więcej przeszkadzał niż pomagał. Piekłam, kiedy wstanie z łóżka było dla mnie wyczynem i kiedy miałam tyle spraw do załatwienia, że pieczenie powinno być ostatnią rzeczą do zrobienia. Gdy to piszę, w lodówce leżakuje już piernikowe ciasto. Obdarowuję piernikami i z radością przyjmuję pierniki upieczone przez innych.

Przed Świętami moja kuchnia zmienia się w piernikową fabrykę.

Niech czas adwentu i Święta będą dla nas dobrym czasem, a prezenty wymarzone!

Maryla